Spór patentowy: Apple usuwa pomiar tlenu we krwi, aby móc sprzedawać Apple Watch

Z biegiem lat Apple Watch stał się narzędziem o szerokim zastosowaniu w zakresie fitnessu i zdrowia. Krokomierz, monitor pracy serca, technologia EKG, wykrywanie upadków i wiele innych funkcji. W niektórych modelach dostępna jest również technologia pomiaru nasycenia krwi tlenem. Cieszy to tych, którzy chcą zmierzyć odpowiednią wartość, ale nie tych, którzy uważają, że narusza to ich patent. Firma Masimo złożyła pozew przeciwko Apple, ponieważ podobno producent zegarków wykorzystał technologię Masimo bez zezwolenia. W związku z tym w USA nałożono (częściowo przełożony) zakaz sprzedaży. Apple dostarcza obecnie do swoich sklepów Watch Series 9 i Watch Ultra 2 bez oprogramowania pomiarowego.

Nowy krok w sporze patentowym z Masimo: Apple zapobiegawczo wycofuje pomiar tlenu we krwi z obecnych modeli zegarków w USA. Służy to jako środek ostrożności na wypadek, gdyby modele z pomiarem nasycenia krwi tlenem nie były już dopuszczone do sprzedaży ze względu na zakaz sprzedaży.
Nowy krok w sporze patentowym z Masimo: Apple zapobiegawczo wycofuje pomiar tlenu we krwi z obecnych modeli zegarków w USA. Służy to jako środek ostrożności na wypadek, gdyby modele z pomiarem nasycenia krwi tlenem nie były już dopuszczone do sprzedaży ze względu na zakaz sprzedaży.

Dostosowania oprogramowania umożliwiłyby Apple dalszą sprzedaż obecnych modeli zegarków

Nadal trwa sprzeciw wobec zakazu sprzedaży Apple Obserwować Series 9 i Apple Watch Ultra2 w USA. Jeśli jednak to się nie powiedzie, Apple chce być przygotowany na zakaz sprzedaży swoich urządzeń z pomiarem tlenu we krwi. W tym celu należy usunąć odpowiednią bazę oprogramowania i wystawić do sprzedaży przystosowane urządzenia. Według doniesień mediów amerykański urząd celny i ochrony granic zatwierdził usunięcie możliwości pomiaru tlenu we krwi. W związku z tym przeprojektowane urządzenia nie wchodzą w zakres zakazu importu wydanego przez amerykańską Komisję Handlu Międzynarodowego (ITC). Zgodę na zabieg uzyskano 12 stycznia 2024 roku.

Chodzi o oprogramowanie do pulsoksymetrii

Szczegółowo chodzi o tzw. Pulsoksymetrię. Dzięki tej technice nasycenie krwi tlenem określa się poprzez pomiar absorpcji lub emisji światła przez naczynia krwionośne podczas prześwietlania skóry. W tym celu na spodzie Apple Watcha, który opiera się na skórze, instalowane są diody LED i czujniki pomiarowe, które emitują impulsy świetlne lub sprawdzają oświetlone w ten sposób naczynia krwionośne. Uzyskane dane są następnie analizowane i interpretowane za pomocą oprogramowania w Apple Watch, co pozwala na sformułowanie stwierdzeń dotyczących nasycenia krwi tlenem. Podobną procedurę stosuje się do pomiaru tętna. Chociaż ma to zostać zachowane, oprogramowanie do pulsoksymetrii jest obecnie usuwane z urządzeń w USA jako środek zapobiegawczy.

Ostateczna decyzja wciąż nie została podjęta

Obecnie oczekiwana jest decyzja w sprawie dalszego odroczenia zakazu sprzedaży. Jeśli okaże się to pozytywne dla Apple, wówczas firma mogłaby w dalszym ciągu sprzedawać swoje dotychczasowe modele zegarków z pomiarem zawartości tlenu we krwi. Jeśli jednak Apple nie uwzględni sprzeciwu, import i sprzedaż odpowiednio wyposażonych zegarków w USA nie będzie już możliwa. W tym przypadku Apple podobno dostarczył już do swoich sklepów dostosowane modele, ale z ostrzeżeniem dla pracowników, aby jeszcze ich nie otwierali, nie wystawiali i/lub nie sprzedawali. Obecnie oczekuje się na ostateczną decyzję w sprawie wniosku o odroczenie. Masimo popiera takie podejście i twierdzi, że Apple jako duży, potężny gigant technologiczny jest przykładem poszanowania praw małych firm.

W tle trwają prace nad własnym rozwiązaniem Apple

Obecny spór patentowy i wynikające z niego usunięcie funkcji mogą prowadzić do niższego popytu, i to nie tylko na Apple Watch Series 9 i Apple Watch Ultra 2. Oznaczałoby to również, że oczekiwany w tym roku rocznicowy model „Apple Watch X” miałby trudny start. Dlatego Apple już pracuje nad własnym rozwiązaniem umożliwiającym wdrożenie pulsoksymetrii. Teoretycznie, jeśli jest kompatybilny z obecną technologią, można go następnie zainstalować na istniejących urządzeniach jako aktualizację watchOS. Spowodowałoby to z mocą wsteczną unieważnienie naruszenia patentu. Nadal nie jest jasne, czy i kiedy Apple znajdzie własne rozwiązanie.

Źródło: Bloomberg

Podobał Ci się artykuł i czy instrukcje na blogu Ci pomogły? Wtedy byłbym szczęśliwy, gdybyś bloga poprzez stałe członkostwo będzie wspierać.

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone * oznakowane

Na blogu Sir Apfelot znajdziesz porady, instrukcje i recenzje produktów Apple, takich jak iPhone, iPad, Apple Watch, AirPods, iMac, Mac Pro, Mac Mini i Mac Studio.

Promocje